Archiwum dlavideo

Wilno

… i tak to.

Komentarze

Nic sie nie dzieje

Znaczy no dzieje się, ale o dłuższy wywód pokuszę po sesji, której końca nie widać.
A wy sobie popatrzcie i posłuchajcie:

… bójcie się ;)

Komentarze

Sratata

Komentarze

Norweski problem

Długo nie pisałem, bo szczerze mówiąc nie ma o czym. Mam teraz po prostu bardzo fajny czas i staram się korzystać z niego jak najwięcej i jak najbardziej intensywnie. Bo jest po prostu tak jak powinno być.

Ale nie o tym. 1,5 roku temu zafascynowany kultura skandynawską zapisałem się na kurs języka norweskiego. Cudnie było. Jednak Michał zawalił sesję zimową i zaległości które powstały na uczelni spowodowały, że naukę musiał przerwać po pół roku. Potem ceny poszły w górę i stwierdziłem ‘to jebcie się’. Gdy jednak dziś o poranku włączyłem NRK (czyli tamtejszy odpowiednik Polskiego Radia) to miałem łzy w oczach. Sam nie rozumiem czemu, ale pokochałem ten język. Dlatego też bije się w głowę pustym talerzem śniadaniowym i krzyczę ‘czemu durniu wypisałeś się z kursu, czemu!?’.

To jedna z kilku rzeczy, których kurna strasznie żałuję, że dokonałem w stosunku do nich niewłaściwego wyboru.

A jak ktoś nie wie jak brzmi ów język to niech posłucha Kaizers Orchestra w piosence Knekker Deg Til Sists (I tak Cię złamiemy):

Komentarze

Lublin-Lwów: miasta filmowe

Obejrzałem, oceniłem, więc się dzielę. Dziś tylko w telegraficznym skrócie.

Jakbyście przypadkiem nie zauważyli, to Lublin od jakiegoś czasu stara się budować swoją markę i powiem Wam, że całkiem fajnie mu to wychodzi. Nowa strona oficjalna, kampania billboardowa w Warszawie no i teraz ów film, który będzie prezentowany na festiwalu w Cannes.

Bez zbędnego wstępu przejdę do sedna. Głównym atutem filmu są bez wątpienia ujęcia, nasycenie kolorów. Jednak no nie mogę zrozumieć co mają oznaczać te debilne pozy aktorek/modelek. Druga sprawa, to hmm… dobór części zdjęć jakoś mnie nie przekonał, ja rozumiem, że w ciągu 10 minut ciężko jest upchnąć cały potencjał obu miast, ale jakoś tak bez pomysłu to trochę zrobione.

Ogólnie super duży plus za sam fakt, że film powstał, na przyszłość należałoby jednak bardziej przemyśleć samą koncepcję.

Po wnikliwej analizie, okazało się, że jedną z tym kobiet jest moja znajoma, więc hyhy, od dalszej krytyki się powstrzymam.

Komentarze

Misz masz foto cz. II

Bo nie mam o czym pisać:

A gdyby ktoś jeszcze nie miał przyjemności /żeby nie było: klip od Agi/:

Komentarze (1)

Zamiana

Tak już jakoś mam, że do każdego ważniejszego wydarzenia z mojego życia całkiem bezpłatnie, w ramach promocji dorzucana jest jakaś piosenka, która już zawsze będzie mi się z nim kojarzyła. Poddawany jestem temu zabiegowi nieświadomie i bez mojej wyraźnej pisemnej zgody. Jednym słowem skandal.

A zatem z pobytem w Poznaniu w tamtym roku związany jest Jesse Malin i jego Prisoners Of Paradise, z wakacjami z 2006 Yann Tiersen, z wyjazdem do Czech Korova Milky Bar Myslovitz’a, a ze świętami Bożego Narodzenia z 2002 By The Way RHCP. Tą są akurat te pozytywne wspomnienia. Gorzej jest gdy podczas słuchania piosenki, którą de facto lubię przypominają mi się te niefajne rzeczy. I znowu wyliczanka: Depeche Mode – Precious z ’sory Michał, bezsensu to ciągnąć’, T.Love – Mów do mnie normalnie z… a zresztą to chyba nie istotne.

Zmierzam do tego, że jak już w coś tej bani się zakoduje, to bardzo ciężko to zmienić. W sumie to jest to chyba wręcz niemożliwe. A jednak!

Podczas lansowania w TV kawałka What Is Else There norweskiej grupy Royksopp (a to było już kilka lat temu) trafiłem na ciężki moment w mym krótkim życiu. I jak Boga kocham, uwielbiam zespół (sam nie wiem czy za jego pochodzenie, czy za muzykę którą robi ;-)) tak tej piosenki potem nienawidziłem, chociaż kochałem jej słuchać. Paradoks?

I pewnego dnia Ktoś mówi do mnie ‘Ej, znasz to, bo takie to fajne?’ [Ej=Michał:>]. Tak się jakoś przypadkiem stało, że stan podniecenia wywołany słowami:

It was me on that road
But you couldn`t see me
Too many lights out, but nowhere near here

udzielił się na nowo i mi.

W sumie nie wiem po co Wam o tym opowiadam, ale powiem Wam, że to całkiem fajna sprawa zmienić swoje negatywne wspomnienie, na to całkiem miłe ‘-).

A poniżej sprawca całego zamieszania:

Komentarze

Nie wiem

W zasadzie to ciężko mi sklecić jakieś konkretne zdania. Ot, dostałem się na Erasmusa i szczerze mówiąc nie czuję z tego powodu radości, której powinno się oczekiwać. Fakt, że coś co jest bardziej cenniejsze niż wyjazd za granicę, zostanie przerwane nie napawa mnie specjalnym optymizmem, a wręcz lękiem. I nie jest to lęk przed czymś nowym, bo to akurat kręci mnie niesamowicie. To coś zupełnie innego…

To był krótki komunikat, a na dole fonia i wizja w jednym, czyli jak to mówią na ulicy – teledysk:

Incubus – Nice To Know You

Komentarze (1)

Tak na czasie

Hurt - Lecę Ponad Chmurami

Komentarze

Małe szaleństwa dnia wczorajszego

Dnia wczorajszego, po podniesieniu tyłka w okolicach godziny 11 pełen optymizmu i chęci do robienia rzeczy różnych postanowiłem zainwestować w markę Ptaszyński i wydałem na ten cel prawie 50 zyli. A co?!
Po długich i żmudnych konsultacjach z Banachem na temat wyboru domeny internetowej, która by w sposób pośrednio lub bezpośredni określała mnie jako osobę ciepłą, otwartą, kreatywną (nie rozumiem czemu pojawiła się propozycja chuj.com) SAM doszedłem do wniosku, że najlepszą z najlepszych będzie pixelvirgin.com Sposobów na wyjaśnienie tej nazwy jest wiele. Nie będę się nad tym rozwodził, bo i po co?
Czemu to robię? Bo i w końcu należy się jakoś określić. Skoro mieszanie warstw, dodawanie filtrów, itd. sprawia, że dostaję czegoś na kształt orgazmu, to chyba tą drogą należałoby pójść. A więc idę.

I jeszcze jedno. Kochani, ja… ja naprawdę potrafię przewidywać przyszłość. Pisząc to mam łzy w oczach, bo tak się podnieciłem. Już wyjaśniam. Otóż wczoraj śniło mi się, że w w Lublinie odbywały się wybory Miss World i prowadził się abp. Życiński. Siedząc sobie teraz przed moim kochanym komputerem i rzeźbiąc tego posta patrzę w tv i co widzę?! Życiński kazanie mówi! Przypadek? Nie sądzę.

Slipknot - Vermillion pt 2

I pstryk z dnia wczorajszego

Komentarze

« Poprzednie wpisy