Lublin-Lwów: miasta filmowe

Obejrzałem, oceniłem, więc się dzielę. Dziś tylko w telegraficznym skrócie.

Jakbyście przypadkiem nie zauważyli, to Lublin od jakiegoś czasu stara się budować swoją markę i powiem Wam, że całkiem fajnie mu to wychodzi. Nowa strona oficjalna, kampania billboardowa w Warszawie no i teraz ów film, który będzie prezentowany na festiwalu w Cannes.

Bez zbędnego wstępu przejdę do sedna. Głównym atutem filmu są bez wątpienia ujęcia, nasycenie kolorów. Jednak no nie mogę zrozumieć co mają oznaczać te debilne pozy aktorek/modelek. Druga sprawa, to hmm… dobór części zdjęć jakoś mnie nie przekonał, ja rozumiem, że w ciągu 10 minut ciężko jest upchnąć cały potencjał obu miast, ale jakoś tak bez pomysłu to trochę zrobione.

Ogólnie super duży plus za sam fakt, że film powstał, na przyszłość należałoby jednak bardziej przemyśleć samą koncepcję.

Po wnikliwej analizie, okazało się, że jedną z tym kobiet jest moja znajoma, więc hyhy, od dalszej krytyki się powstrzymam.

Zostaw komentarz