Trzech Michałów

Miałem dziś pomysł na co najmniej dwa wpisy totalnie różne tematycznie od siebie więc połączenie ich ze sobą mijałoby się z celem. Wybrałem więc jeden traktujący o MNIE :D. W zasadzie każdy jest o mnie, ale do tego konkretnego skłoniła mnie wczorajsza (właściwie dzisiejsza) rozmowa ze Szkodnikiem. Zanim przybił gwoździa podzielił się ze mną kilkoma uwagami odnośnie mojej osoby i tego bloga.

A więc, Szkodnik stwierdził, że nie może mnie rozgryźć, bo są we mnie aż 3 (!!!) różne osoby. Przyznam się, że dwóch nie pamiętam, może dlatego, że były dosyć lajtowe. Jedna natomiast była zaskakująca i nie powiem, nie powiem, pojechała mi po całości ;-). Otóż, podobno brak we mnie spontaniczności. Ciężko z tym chyba dyskutować, no bo przecież nie będę przekonywał nikogo, że jestem (lub nie) chodzącym spontanem. Ocena należy do innych. No bo co to jest tak naprawdę spontaniczność? Jak ją mierzyć? No i czy spontaniczność tak naprawdę zależy tylko od osoby od której się jej oczekuje? Szczerze? Nie sadzę :)

Neil Innes - Spontaneous

Zostaw komentarz