Ławka
Świat z perspektywy ławki jest hmm.. ciekawszy. Siedząc sobie na tym drewnianym wynalazku dochodzę do wniosku, że ogólnie jest całkiem fajnie
Wiadomo, ważne z kim siedzisz jeśli w ogóle z kimś. Ze Szkodnikiem siedziało się nad wyraz miło, tyle że krótko. No ale warunki atmosferyczne jakoś mało sprzyjające. Zimno jednym słowem było mi. A przecież kobieta przytulać mnie nie będzie z powodu mojego ochłodzenia organizmu. Ja płeć przeciwną owszem. Czuje się wtedy taki ach męski. Zresztą, Szkodnik nigdy nie wpadłby na pomysł, żeby swoją rękę na moim ciele zapętlić.
Ale wracając do tematu. Warto sobie tak czasem przysiąść, przykucnąć, przycupnąć na ławce i porozglądać się dookoła i sobie porozkminiać. Nie jakoś specjalnie intensywnie, ot tak, z doskoku. Czasem można dojść do ciekawych wniosków (nie, nie mam tu namyśli zastanawiania się czy w budynku obok leżą trupy), które sprawiają, że jakoś tak optymistycznej patrzysz w niedaleką przyszłość. Nie warto jednak siedzieć po cichu, w ciszy, bez dźwięku. Więc albo słuchasz muzyki ze swojej przenośnej szafy grającej, albo głosu innego człowieka tak jak ja dziś.
No i tyle ode mnie.
skem powiedział(a),
kwiecień 28, 2008 @ 7:47 przed południem
ja lubię obserwować wtedy potoki ludzkich spraw
daria powiedział(a),
kwiecień 28, 2008 @ 9:50 przed południem
Tak sobie tutaj zaszłam przypadkiem… . Warto, warto czasem przystanąć i rozejrzeć się dookoła, często dziwne wnioski się nasuwają :). Może nawet nie całkiem przyziemne :). A jeśli słucha się jeszcze kapeli Let Me Introduce You To The End to świat przybiera całkiem inny wymiar :).