Wnikanie, przenikanie, zaufanie
Jest pewna kategoria osób, która z niewyjaśnionych dotąd powodów (nikt dokładnie nie wie jakich, chociaż badania nad nimi zapoczątkowali już w latach 50 holenderscy Żydzi z Amsterdamu) żyją życiem innych ludzi. Czym się charakteryzują tacy osobnicy i czemu to robią? Postaram się na to pytanie odpowiedzieć w dzisiejszym magazynie interwencyjnym ‘Afera – nie taka znowu fafarafa (fafirafa/fifarafa jak niektórzy wolą)’.
Zenon, lat 27, ciągle studiuje.
Wschodni kraniec Polski. Mała mieścina, z którą jedyną formą połączenia jest droga przez prawie tajgę prawie syberyjską. Dwa dni marszu.
Dochodzę do centralnej części miasta. Dwa kasyna, Hilton, multiplex i kawiarnia sieci Starbucks sprawiają, że bardzo ciężko jest mi określić czy znajdujemy się w centrum czy też na obrzeżach. Gdzieś w okolicach fontanny widzę młodego mężczyznę stojącego z grupką znajomych. Nie odzywa się, nie uczestniczy w rozmowie, a jedynie obserwuje. Swoimi świńskimi oczkami przygląda się wszystkim, łapczywie chwyta każde słowo, wkrótce zrobi z niego użytek.
Podchodzę bliżej. Przedstawiam się.
- Czemu to robisz?
- Tzn. Co?
- No czemu wnikasz w sprawy zasadniczo nieswoje?
- Ja tylko staram się doradzać, rozwiązywać cudze problemy.
- Nie do końca tak jest, przynajmniej skutek jaki powoduje to twoje wnikanie sprawia, że ludzie kłócą się miedzy sobą.
- Jak to?
- A tak to. Wnikasz w cudze sprawy, drążysz temat, nie potrafisz przestać. Mało tego, twoja ‘matko-teresowość’ czyli chęć dzielenia się wszystkim co masz (w tym wypadku wiedzą na czyjś temat) odnosi skutek odwrotnie proporcjonalny do tego jakiego oczekiwała oryginalna Matka Teresa pomagając innym. Mówiąc prościej. Mając jakąś informację nie potrafisz milczeć.
- Ja to robię z sympatii do tych ludzi.
- Ja rozumiem. Skoro jednak lubisz ich, to uszanuj ich prośby o nie wnikanie w ich osobiste problemy. Robisz to zbyt natarczywie i nie rozumiesz gdy ktoś nie chce ulec twoim naciskom.
- Nie potrafię przestać.
- Jeśli można zaproponować to… poszukaj sobie kobiety, wtedy problemy same cię znajdą.
I jeszcze trochę o zaufaniu.
Zaufanie to fantastyczna sprawa. Wiadomo. Jednak co zrobić jeśli druga osoba wystawia je na ciężkie próby. Czy jeśli ja zaczynam wątpić w nią/jego to jest to oznaką mojej porażki (no bo skoro kogoś kochasz to mu ufasz, jeśli zaufania brak to.. ‘halo, halo czy widział ktoś na sali miłość?’) czy też ta Mariola, Zuzanna, Franek Edek powinni bardziej starać się aby nie wątpić? Ciężka sprawa, jakieś propozycje?
T.Love - Dzień
Oasis - She’s Electric /dzwonek do pewnej Pani/