Żegnaj Kochanie
Ostatnio byłaś jakaś taka… inna? Między nami nie układało się najlepiej od dłuższego czasu. Ciągle coś Ci nie pasowało. Nie pamiętam już dnia, w którym nie doszłoby między nami do jakiś zgrzytów. To chyba musiało się tak skończyć…
Pamiętam kiedy Cię poznałem. Byłaś jeszcze młoda, taka komercyjna. Podobały Ci się te wszystkie błyskotki, te jarmarczne bannery. Ale mimo tego zajrzałem wgłąb Ciebie i dostrzegłem niesamowite piękno. Takie czyste, jeszcze dziewicze. Pokochałem Cię od razu.
Spędziliśmy ze sobą tyle szalonych nocy. Czy pamiętasz jeszcze nasze pierwsze wspólne wejście na strony porno? Uwielbiałem ten Twój brak pruderyjności. Zmieniałaś się dla mnie, ciągle na lepsze. Wiedziałem, że chcesz mi się podobać. I podobałaś, jak żadna inna.
Gdy dowiedziałem się skąd pochodzisz, z krainy fiordów – rozpłakałem się i zaraz potem zacząłem uczyć się norweskiego. Jeg elsker deg!
Być może nie uwierzysz, ale to co było między nami wychodziło poza granice mojego (przepraszam, naszego) pokoju. Gdziekolwiek się nie znalazłem opowiadałem o Tobie. Robiłem to godzinami. Niektórzy zazdrośni ludzie mówili, że jesteś bardzo płytka, że inne mogą więcej. Pieprzyłem to.
Coś jednak pękło. Początkowo myślałem, że może jesteś chora, że coś Ci dolega. Gdy mówiłem do Ciebie, Ty nie reagowałaś, Twoje oczy były jak białe okienka. Przyprowadziłem nawet Pandę, bo ludzie we wsi mówili, że ona pomaga jak żadna inna. Niestety… tego nie da się wyleczyć. Po prostu przestało być Ci ze mną dobrze. Ciężko mi się z tym pogodzić, bo kochałem Cię jak nikt inny.
Żegnaj Opero. Nigdy nie zapomnę tego czasu, naszego czasu…
PS.
Czuję niezwykła pustkę gdy wracam do domu. Sprawiłem sobie rudego lisa, abym mógł choć w nieznacznym stopniu normalnie funkcjonować bez Ciebie Kochana.
Nine Inch Nails - Hurt