Archiwum dlamarzec, 2008

Kuba

Trzy tygodnie nie widziałem czlowieka.

Się w końcu spotkali i pojechali zdjęcia pstrykać  ;-)
http://greenday.art.pl/ptako/kuba/ 

Film z tej eskapady pojawi się na dniach.

Komentarze

Drunk Sincerity

Więc jak jest? Jest jak dobry rosół, ale bez makaronu, a w promieniu kilkunastu kilometrów nie ma żadnego sklepu. Więc pijesz tą zupinę i marzysz o tych kluchach co by Ci trochę połechtały zęby.
Pijąc drugi dzień pod rząd zaczynasz trochę inaczej patrzeć na wszystkie sprawy, a Twoim największym zmartwieniem jest przemoczona skarpeta po trzykrotnym wdepnięciu w kałużę (taki mankament nocnych opadów deszczośniegu i nierównych chodników).
W każdym razie… gdy pijesz więcej piwa niż wody sprawy nabierają lekkiego inner glow’a w kolorze żółtym i to jest całkiem fajne. Może to dlatego, że oczy mam czerwone jak królik? Patrzysz na wszystko z lekkim dystansem. Sam rysujesz sobie prowadnice i przeprowadzasz taką perspektywę pod kątem której najlepiej wszystko przyczaisz, bez zbędnego babrania się.

Ale wracając na moment do powrotów. Po wdepnięciu drugi raz w kałużę koło billboardu z Lennym Kravitzem spostrzegłem grupę trzech rosłych mężczyzn, co mają dłonie jak bochny chleba z wiejskiego pieca. I Ci oto panowie idą po mojej trajektorii lotu, by 40 cm ode mnie, wziąć mnie od zawietrznej i wystrzelić tekstem „Halo, halo, Mistrzu, gdzie tu taryfy stoją?” „A z 15 metrów o tam o” „15 metrów? No no” I zgodnie we trzech pokiwali głowami z aprobatą, zamruczeli pod krzaczastym wąsem coś i sobie poszli. I ja też :)

Komentarze

Na kursie

Siedzę na tym kursie i… i nie chcę tu siedzieć. Probuję naoliwić zawiasy, ale się cięgle zawieszam.
Skrobnę coś z wieczora, bo narazie pani prowadząca patrzy z byka na mnie.

pozdro dla dobrych ludzi ;-)

ps. a bez Anety to taaak nudno

Komentarze